
Perkozy dwuczube bardzo pływać po dużych zbiornikach wodnych więc mój kolega z chęcią mi pomógł.

Płynęliśmy sobie jeziorkiem oglądając zniszczenia. Na szczęście obyło się bez ofiar. Tylko kilka drzew połamało sobie gałęzie i trzeba było im pomóc. Strumyk, który przepływa niedaleko przeobraził się w rzekę ale dla lasu nie jest to aż tak straszne.

Dziś wyjątkowo pożegnam się inaczej: Trzymajcie się sucho!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz