niedziela, 20 lutego 2011

Witajcie!
Długo mnie nie było. Tak dobrze mi się spało ale najwyższy czas wyjść na zewnątrz i poszukać oznak nadchodzącej wiosny. Co prawda zima jeszcze trwa i nie chce sobie pójść ale za długo już spałem i tyle spraw mnie ominęło.
Jak tylko udało mi się opuścić wygodną norę borsuków natknąłem się na pięknego ptaszka.



Nazywa się on zimorodek.



Ten przepięknie ubarwiony ptak jest objęty ochroną i dość trudno jest go spotkać.



Nazywany jest zimorodkiem gdyż gniazduje w wykopanej przez siebie i partnerkę norze.
Nory te powstają w stromych brzegach rzek i strumieni a czasem nad brzegami jezior i stawów.



Zimorodki żywią się owadami oraz małymi rybami. Jeśli chcecie go kiedyś spotkać to najczęściej wypatrzyć można go właśnie podczas polowania.



Mam nadzieję, że i wam uda się z nim spotkać bo to naprawdę niezapomniane uczucie.



Tymczasem, borem, lasem.

sobota, 4 grudnia 2010

Witajcie!
Chciałbym wam opowiedzieć o jednym owadzie, którego spotkałem jakiś czas temu. Była wtedy jeszcze jesień i liście miały piękny żółty kolor dlatego trudno było zauważyć stwora, który czaił się w runie.



Byłbym go w ogóle nie zobaczył gdyby ów nie zaczął wspinać się na drzewo.






Był to bardzo duży chrząszcz, który nazywa się Dynastes granti. Przyjechał do nas ze Stanów Zjednoczonych i normalnie nie można takich spotkać w lesie. Gość ten jednak zawitał do nas gdyż chciał zobaczyć słynną polską złotą jesień.



Po chwili jednak zobaczyłem drugiego, niemal identycznego robaczka. Okazało się, że to znajomi wspólnie podróżujący po świecie.



Jak tylko spadł pierwszy śnieg owady te wróciły do swojego domu bo było im u nas za zimno.

Tymczasem, borem, lasem.

piątek, 12 listopada 2010

Podczas dzisiejszego spaceru po lesie spotkałem bardzo wiele ptaków. Najbardziej spodobał mi się jednak jeden z nich, którego wcześniej nie znałem. Siedział on sobie na drzewie i grzał w słoneczku.





Ptak ten jest wielkości gołębia i nazywa się orzechówka.






Orzechówki są bardzo rzadkie więc nie łatwo je spotkać. Są w Polsce objęte ochroną.



Są one wszystkożerne ale najczęściej zjadają jednak nasiona sosny, orzechy i żołędzie. Na zimę zostają u nas ale gromadzą wcześniej zapasy. Zakopują je w różnych miejscach. Niektóre zapomniane nasiona na wiosnę kiełkują przez co orzechówki przyczyniają się do zwiększania populacji drzew, głównie limby.





Tak wiele ciekawych stworzeń mieszka obok nas. Bardzo lubię wypatrywać, tych których jeszcze nie znam. Zimą będzie o wiele łatwiej im się przyjrzeć, szczególnie jeśli szykujemy karmnik dla ptaków - właściwie wtedy nie trzeba nawet ich szukać bo same przylecą. A na śniegu bardzo łatwo będzie można odnaleźć tropy nie tylko ptaków ale i różnych zwierząt. Jak spadnie już śnieg to pokażę wam kilka charakterystycznych tropów zwierząt (np. dzika), które można spotkać nawet w mieście.
A tymczasem, borem, lasem.

piątek, 5 listopada 2010

Opowiem wam dzisiaj coś o pięknym ptaku, który już odleciał do ciepłych krajów. W Polsce jest bardzo rzadko spotykany i jest objęty ochroną.



Jest to żołna zwyczajna.



Ptaki te są bardzo kolorowo ubarwione więc nie trudno je rozpoznać jeśli się takiego spotka. Podróż do Afryki, gdzie zimują, zaczynają już w sierpniu.



Opowiadam o żołnie dziś chociaż już dawno odleciała aby jeszcze bardziej ubarwić wam jesienny obraz lasu - choć i tak jest on bardzo kolorowy nawet bez niej.



Tymczasem, borem, lasem.

środa, 27 października 2010

Jesień zawitała już na dobre. Liście przybrały już piękne, jesienne kolory. Tak ubrany las prezentuje się naprawdę ciekawie więc warto go odwiedzić. Ja zachęcony ciepłymi promykami słońca wybrałem się dzisiaj go podziwiać. Spotkałem po drodze szerszenia korzystającego z ostatnich ciepłych dni.



Takie szerszenie mogą być naprawdę groźne. Użądlenia są bardzo bolesne a jad może być niebezpieczny. Dlatego starałem się nie zdenerwować niczym tego drapieżnego mieszkańca lasu.




Już niedługo, w zimie, nie będzie można spotkać żadnego owada więc każde spotkanie z ich przedstawicielem jest dla mnie bardzo miłe. Nawet jeśli jest to groźny i nie lubiany szerszeń.




poniedziałek, 18 października 2010

Chciałbym opowiedzieć wam dziś coś o pewnym małym ptaszku, którego wiele osób na pewno kiedyś spotkało. Nazywa się on pleszka zwyczajna.



Pleszka zamieszkuje często parki, sady, ogrody.




W tym roku niestety pleszki odleciały już do ciepłych krajów.




Niedawno żegnałem również inne wybierające się tam ptaszki ale o tym innym razem.
Tymczasem, borem, lasem.

piątek, 8 października 2010

Robi się coraz zimniej i martwię się o moja koleżankę. Jakiś czas temu uciekła z klatki, w jakiej ją trzymano i przyfrunęła do lasu.




Taka mała papużka nimfa jest przyzwyczajona do ciepła a w lesie bywa bardzo zimno nawet już teraz.






Może zamieszka u mnie w leśniczówce? Zapytam ją tylko jak przyleci.





Tymczasem, borem, lasem.